Test wyciskarki wolnoobrotowej SILVERCREST Big Mouth (Lidl) – moje opinie

utworzone przez | 6 czerwca 2021 | 1 komentarz

Pisząc poradnik na temat wyciskarek wolnoobrotowych, natknęłam się na model, który mnie zaintrygował. Nie dość, że bardzo tani (kosztował 279 zł), to posiadał wszystkie istotne dla mnie cechy: szeroki wlot, możliwość mycia w zmywarce, bieg wsteczny i blokada kapania. Do tego miły gadżet w postaci akcesorium do sorbetów. Aż trudno uwierzyć w taki ideał! Jako że ryzyko finansowe było niewielkie, postanowiłam tę wyciskarkę kupić i przetestować.

Wyciskarka wolnoobrotowa SILVERCREST Big Mouth Best SSJBE 300 pojawiła się dwukrotnie w sklepach Lidl, jednak nie udało mi się na nią trafić. Kupiłam ją zatem przez sklep internetowy Lidla. Tutaj również nie było to łatwe, ponieważ wyciskarka pojawiała się na chwilę, po czym znów okazywała się niedostępna. Od lutego nie pojawiła się już też w sklepach stacjonarnych. Łatwiej dostać w Lidlu inny model wyciskarki, z małym otworem, do którego produkty trzeba pokroić.

Zobaczcie, co zwróciło moją uwagę w wyciskarce z Lidla.

Cechy wyciskarki wolnoobrotowej Silvercrest Big Mouth

  • moc: 300 W,
  • prędkość: ok. 60 obr./min,
  • wymiary: ok. 20,3 x 19,4 x 44,7 cm,
  • waga: ok. 3,4 kg,
  • szerokość otworu: 75 mm,
  • zamykana wylewka soku,
  • bieg wsteczny,
  • w zestawie: pojemnik na sok i miąższ, szczoteczka do czyszczenia,
  • dodatkowa wkładka do przyrządzania sorbetów,
  • sitko, ślimak, pojemniki na sok i miąższ, wkładka do przyrządzania sorbetów, pokrywka i popychacz nadają się do mycia w zmywarce.

Jak widzicie, pozornie wyciskarka ma wszystko, co ważne, a nawet więcej. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Moja recenzja nie będzie długa. Nie ma takiej potrzeby 😉 .

W jaki sposób testowałam wyciskarkę?

Podczas testów robiłam w niej głównie typowe dla naszej rodziny soki owocowo-warzywne: z marchwi, selera naciowego, imbiru, kurkumy, jabłek, cytryny, pomarańczy. Dzięki temu miałam okazję zaobserwować, jak radzi sobie z różnymi produktami. Jeden raz sprawdziłam także akcesorium do sorbetów. Przejdę od razu do konkretów, czyli zalet i wad wyciskarki wolnoobrotowej Silvercrest z Lidla.

Zalety wyciskarki Silvercrest:

  • Duży otwór sprawdzał się idealnie – małe i średnie jabłka oraz pomarańcze mieściły się bez problemu.
  • Podczas otwierania dużego otworu wyciskarka się zatrzymywała (dla bezpieczeństwa) i włączała automatycznie po zamknięciu. Praca szła dzięki temu sprawnie.
  • Szybkie przetwarzanie produktów.
  • Pozytywnie zaskoczyło mnie, że bez problemu „wciągała” i zgniatała twarde marchewki (nawet duże, w całości! – widać na filmie) oraz spore jabłka. Nie było po niej widać za bardzo wysiłku.
  • Dobrze radziła sobie z selerem naciowym, nawet wtedy, gdy mój mąż pokroił go na dłuższe odcinki.
  • Wszystkie części wydają się wykonane starannie i z dobrych materiałów.

Wady wyciskarki Silvercrest:

  • Kluczową wadą jest ogromna ilość drobinek przedostających się do soku. I pisząc resztki, mam na myśli drobne cząstki warzyw i owoców, a nie sok przecierowy. Ten drugi byłabym w stanie zaakceptować, ale kilkumilimetrowe drobinki warzyw i to w dużych ilościach przekreśliły tę wyciskarkę w moich oczach. Mój starszy syn, który toleruje jedynie klarowne soki, odmawiał picia soków z tej wyciskarki. ja sama też nie miałam z tego przyjemności.
  • Rozczarowało mnie wyciskanie imbiru i kurkumy – większość soku z tych korzeni trafiała do pojemnika na miąższ zamiast do soku. Dla mnie to istotna wada, bo to dla nas jedne z podstawowych produktów, które wyciskamy.
  • Po zrobieniu soku na wyciskarce zostawało dużo resztek, a pozostała pulpa była dość mokra.
  • Czyszczenie wyciskarki okazało się dość czasochłonne. Samo oczyszczenie wszystkich części z resztek warzyw było problemem. Mycie w zmywarce też nie do końca się sprawdziło – przede wszystkim nie chciałam ryzykować mycia w zmywarce uszczelek.
  • Części plastikowe mogą zawierać BPA (przynajmniej tak zakładam, skoro nie ma informacji BPA-free / wolne od BPA) – to dość istotna wada, wyciskarkę obrotową kupujemy zwykle ze względu na zdrowy styl życia.

Jak widzicie, pomimo szeregu zalet, już pierwsza wada sprawiła, że wyciskarka nie nadaje się zupełnie dla naszej rodziny. Czarę goryczy przelał test na sorbecie. W trakcie przygotowywania go, wyciskarka po prostu przestała pracować! Podejrzewam, że powodem mogły być zbyt mocno zmrożone banany, jednak nie czuję się tu winna – wcześniej przewertowałam instrukcję, aby znaleźć w niej wskazówki na temat robienia sorbetów i niestety nic nie znalazłam. Nie wpisuję tego problemu jako wady, bo możliwe, że mieliśmy pecha albo rzeczywiście owoce były zbyt zmrożone. Może to bardziej wina instrukcji niż wyciskarki. Z drugiej strony nawet jeśli wyciskarka nie poradziła sobie z zamrożonymi owocami, powinna się po prostu wyłączyć, większość urządzeń ma tego typu zabezpieczenia. Tak czy inaczej, wyciskarka wolnoobrotowa Silvercrest nie sprawdziła się.

Ciekawostka
Przeglądając ofertę sklepów z AGD trafiłam na wyciskarkę bliźniaczo podobną do testowanej tutaj. To wyciskarka Panasonic MJ-L700KXE . Pomimo identycznego wyglądu, ma jednak inne parametry: niższą moc (150 W) oraz niższe obroty (45 obr./min).

Czy tania wyciskarka wolnoobrotowa może być dobra?

Po teście modelu Silvercrest zwątpiłam. Jakość soku z wyciskarki za 279 zł okazała się zbyt niska jak na nasze potrzeby. Sytuacja z sorbetem nas zaskoczyła, choć nie do końca wiem, jak ją ocenić. Niestety nie mogę polecić tego urządzenia. Z drugiej strony, mówimy tu o wyciskarce bardzo taniej, prawie 10 razy tańszej od marek pozycjonujących się jako najlepsze. Niestety ich nie testowałam, więc nie wiem, czy są jakościowo 10 razy lepsze. Jestem jeszcze ciekawsza modeli ze środkowej półki cenowej. Dotychczas na blogu testowałam model Amica, który robił znacznie lepsze soki, był 2 razy droższy (ok 500 zł) i wymagał krojenia warzyw na kawałki. Mam nadzieję, że uda mi się przetestować jeszcze inne modele typu „big mouth”, bo ten rodzaj najbardziej mnie interesuje. Tymczasem wracam do mojej sokowirówki, która już dawno powinna odmówić współpracy, ale wciąż daje radę 😉 .

EDIT 17.06.2021: Po kontakcie z serwisem okazało się, że wyciskarkę wystarczyło zresetować dobrze ukrytym przyciskiem na spodzie urządzenia. Nie jest zatem zepsuta. W mojej ocenie niczego to jednak nie zmienia, ponieważ jakość soków tak czy inaczej nie jest dla mnie zadowalająca. Udało mi się przynajmniej zrobić sorbet. Tak się bałam, że znów coś pójdzie nie tak, że tym razem składniki były chyba za mocno rozmrożone, bo z banana i ananasa wyszło coś jakby przecier 😉 . Przy ananasie wyciskarka przestała wypluwać masę i konieczne było jej rozkręcenie i wydobycie tego, co miało być sorbetem 😉 . Pewnie tu też winne były już zbyt miękkie składniki. Jedynie konsystencja truskawek okazała się idealna i sorbet z nich był bardzo dobry. Z soków z tej wyciskarki raczej zrezygnujemy, ale wciąż mam ambicję, aby dopracować kwestię sorbetów. Jeśli to się uda, to przynajmniej będę miała z wyciskarki jakiś pożytek.

Cena wyciskarki wolnoobrotowej SILVERCREST Big Mouth Best SSJBE 300: ok 279 zł (sprawdź aktualną cenę).
Wyciskarkę wolnoobrotową SILVERCREST Big Mouth Best SSJBE 300 oceniam na 2,5 gwiazdki

1 komentarz

  1. Ocena

    Zdecydowanie nie polecam tej wyciskarki, moja ocena to zero, nawet jej dość cicha praca nie rekompensuje problemów z nią związanych. Przestała działać po 5 min pracy. Serwis Lidla nierychliwy, skontaktują się z Tobą w ciągu 2 tygodni, ale nie kontaktują, później przepraszają i reklamacja wadliwego towaru przeciąga się w nieskończoność. Tania i beznadziejna.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *