Test wyciskarki wolnoobrotowej Amica – moje opinie


Mój ukochany zespół po kilku latach przerwy wydał właśnie nowy album. Podeszłam do niego bez zbytnich oczekiwań, nie lubię rozczarowań. Część fanów nie kryje żalu, że to już nie to samo co fenomenalne nagrania sprzed lat. A ja, im dłużej słucham, tym bardziej mi się podoba. Prawda jest taka, że odetchnęłam z ulgą. Na płycie nie ma materiału na przeboje, album nie wgniata w fotel. Jednak właśnie teraz, gdy świat zmienia się z dnia na dzień, ilość informacji przytłacza, kłótnie dzieci wyprowadzają z równowagi, rosną oczekiwania niemożliwe do spełnienia, to słuchanie tych przyjemnie spokojnych, dojrzałych utworów jest dokładnie tym, czego mi potrzeba. Pozwala oddychać.

Pewnie dziwi Was ten wstęp w kontekście recenzji wyciskarki wolnoobrotowej. Tak się złożyło, że przesłano ją do mnie w tym samym czasie, gdy delektowałam się nową płytą. Na co dzień korzystam z sokowirówki: jest super szybka, super głośna, super skuteczna. Doskonale wpisuje się w codzienne szaleństwo, gdy brakuje na wszystko czasu i na siłę próbujemy upchnąć odrobinę zdrowia w zabiegany dzień. Wyciskarka wolnoobrotowa Amica to jednak zupełnie inna bajka. Kiedy zaczęłam wyciskać w niej porcję bardzo dojrzałych truskawek, absolutnie zachwycił mnie gęsty, głęboko czerwony sok leniwie spływający do dzbanka. Odniosłam wrażenie, jakby technologia zrobiła krok w kierunku natury i zamiast się z nią mierzyć, dopasowała się do niej. Bez pośpiechu, na spokojnie.

Muszę przyznać, że w stosunku do wyciskarki, podobnie jak do płyty, szczególnie się nie nastawiałam. Pozytywnie mnie jednak zaskoczyła w nietypowy dla mnie sposób. Wyciskarka wolnoobrotowa Amica urzekła mnie swoją „kobiecością”. To urządzenie jest nieduże, zgrabne, subtelne. Jest wykonane z dbałością o detale. I bez zbędnego szumu robi to, do czego zostało stworzone.

Zacznijmy od kilku szczegółów technicznych:

  • Moc 200 W
  • Prędkość pracy 67 RPM (obrotów/minutę)
  • Głośność poniżej 65 dBA
  • Pojemnik na sok: 1 l
  • Pojemnik na odpadki: 1l
  • Dotykowy panel sterowania
  • 2 sita ze stali szlachetnej
  • Blokada kapania
  • Długość przewodu zasilającego 1 m

Prościej się chyba nie da

Przed pierwszym użyciem, jak przykazano, przeczytałam instrukcję. W zasadzie niepotrzebnie. Przestraszyłam się skomplikowanego, jak mi się wydawało, procesu czyszczenia. Nic bardziej mylnego. W przypadku wyciskania owoców większość elementów wystarczy spłukać pod bieżącą wodą. Jedynie sitka wymagają szybkiego przeczyszczenia dołączona szczoteczką. Bardziej włókniste warzywa (np. seler naciowy) wchodzą w zakamarki i czasem trzeba użyć szczoteczki, żeby idealnie doczyścić wyciskarkę. Najbardziej problematyczny bywa otwór, przez który wychodzą z wyciskarki wytłoczyny. Ale wróćmy do pierwszego użycia. Okazało się, że prawidłowe złożenie wyciskarki jest także zaskakująco proste. Oznaczenia na obudowie pokazują, jak ustawić element, żeby był stabilnie zamocowany. Wszystko odbywa się bardzo intuicyjnie. Sam proces wyciskania soków nie mógłby być łatwiejszy. Co prawda panel posiada 4 przyciski, ale nie można mieć wątpliwości, do czego każdy służy. Pierwszy włącza wyciskanie soku, drugi pozwala na wymieszanie soku przed nalaniem go do dzbanka, trzeci ratuje nas w sytuacji, gdy coś się zablokuje, a czwarty to wyłącznik.

Wyciskarka Amica w praktyce

Na pierwszy ogień poszły, jak już pisałam, truskawki. Nie jest to najbardziej typowy owoc do użycia w wyciskarce. Przyznam, że nigdy nie robiłam z nich soku, zawsze były to blendowane smoothie lub mleczne koktajle. Sok z truskawek zachwycił nie tylko kolorem, ale też smakiem. Wykorzystałam sitko o grubszych oczkach dedykowane miękkim produktom. Uzyskany sok był gęsty i treściwy. Rozczarowały mnie nieco wytłoczyny, które były mocno wilgotne.

W kolejnych próbach już się nie „cackałam”. Wyciskałam, co mi przyszło do głowy, a dokładniej to, co mąż zakupił 😉 . Mieszałam zgodnie z zasadą: „Co będzie, to będzie”. Tak więc obok klasycznego jabłko+pomarańcza wyprodukowałam takie cudo jak truskawki+pomarańcza+szpinak. Przyznaję, że ten ostatni hicior akurat kolorem nas nie zachwycił. Moje wszystkojedzące dzieci zgodnie skomentowały: „blech”. O dziwo smak był całkiem całkiem. Okazało się także, że truskawki można wycisnąć również przy użyciu sitka o drobnych oczkach. Przy okazji sprawdziłam, że urządzenie radzi sobie także ze szpinakiem.

Miałam pewne obawy, kiedy zdecydowałam się na nasz tradycyjny domowy sok jabłko+marchew+seler+imbir. Nie byłam przekonana, czy wyciskarka poradzi sobie z twardymi i włóknistymi warzywami. Na wszelki wypadek pokroiłam seler naciowy na mniejsze kawałki, później okazało się to niepotrzebne. Wyciskarka Amica pracowała przy tym soku wyraźnie głośniej, jednak bez trudu obrobiła wszystkie składniki. Wytłoczyny były zaskakująco suche. Pomimo użycia drobnego sitka, sok nie był zbyt klarowny, jednak nie oczekiwałam takiego.

Również sok z samych pomarańczy zawiera w sobie drobne cząstki. Moim zdaniem to zaleta, sok smakuje super naturalnie – jest przepyszny.

Najtrudniejsze przejścia miałam z sokiem winogrona+pietruszka. Tyle że przejścia nie dotyczyły wyciskarki – ładnie poradziła sobie z natką pietruszki, w soku pływały drobniutkie fragmenty, ale zupełnie nie przeszkadzało to w piciu. Niestety mojej rodzinie zdecydowanie przeszkadzał smak pietruszki, do tego stopnia, że moje dzieci nie chciały wypić soku nawet w opcji „zamknę oczy i jakoś to będzie” 😉 . Moim zdaniem smak po prostu jednoznacznie wskazywał na bogactwo witamin! 🙂

Zainteresowała mnie funkcja wymieszania soku przed wlaniem go do dzbanka. Możemy jej użyć poprzez zamknięcie wylotu soku oraz włączenie trybu mixing. Trzeba tylko pilnować, żeby nie przelać objętości wyciskarki (450 ml)! A jak trzeba o czymś pamiętać, to ja jednak rezygnuję 😀 Nie jest to funkcja moim zdaniem niezbędna. Równie dobrze możemy przemieszać sok łyżką w dzbanku. Tak tradycyjnie 😉 . I przynajmniej rodzina ma ubaw, że mama robi warstwowe caffe latte w wyciskarce 😉 .

Ile soku uzyskujemy?

Sprawdziłam także, jaka jest wydajność wyciskarki wolnoobrotowej Amica. Niestety trafił mi się słaby sezon na jabłka 🙁 . A to one stanowią podstawę większości naszych soków. Te, które miałam okazję użyć podczas testu wydajności, były niestety bardzo mączyste, chyba przez to zrobił mi się z nich przecier zamiast soku 🙁 . Przeciery to oczywiście też fajna sprawa, ale oczekiwałabym ich ewentualnie w przypadku sitka o grubych oczkach. Z tego gatunku jabłek uzyskałam 190 ml bardzo gęstego soku na 420 g produktu (cząstki jabłka w skórce bez gniazd nasiennych). Na szczęście z innych gatunków jabłek otrzymywałam rzadszy, bardziej klarowny sok.

W przypadku pomarańczy dostałam około 450 ml soku z 600 g owoców (obranych pomarańczy). Choć oczywiście musimy pamiętać, że wiele zależy od samych owoców i ich soczystości. Zrobienie soku z tej ilości pomarańczy zajęło wyciskarce około 2 minut (w tym czekanie aż spłyną ostatnie krople 🙂 ).

Zalety wyciskarki Amica:

  • świetnie radzi sobie z wyciskaniem: jabłek, cytrusów, marchwi, selera naciowego, imbiru, nadaje się także do truskawek, szpinaku,
  • większość produktów jest po prostu pochłaniana przez wyciskarkę – nie trzeba używać popychacza,
  • wyciśnięcie 2 porcji soku trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund,
  • resztki marchwi i selera są bardzo suche,
  • wyciskarka jest w stanie przetworzyć włóknisty seler naciowy również bez wstępnego pokrojenia,
  • dość cicha praca, jej dźwięk zupełnie nie przeszkadza (na filmie brzmi głośniej niż w rzeczywistości – uroki mojej kamerki 😉 ),
  • skuteczne zabezpieczenie przed kapaniem soku – możemy bez problemu przenieść całą zmywalną część wyciskarki do zlewu bez brudzenia siebie i podłogi 😉 ,
  • dość łatwe czyszczenie – pomimo konieczności mycia ręcznego, spłukiwanie świeżo po zakończeniu pracy jest bardzo szybkie i skuteczne, spodziewałam się większych problemów 🙂
  • dzbanki oraz popychacz można myć w zmywarce,
  • elegancki wygląd,
  • intuicyjny i czuły panel dotykowy,
  • bardzo ładne, lekko przyciemniane elementy plastikowe, sprawiają wrażenie dobrych jakościowo,
  • bardzo podoba mi się kształt dzbanka, nie dość, że idealnie pasuje do pojemnika na odpady (można przechowywać jeden w drugim), to jeszcze pomimo kształtu pojemnika ma funkcjonalność dzbanka – z jednej strony mamy świetnie wyprofilowany dzióbek, z którego wygodnie nalać sok,
  • dzbanek na sok ma miarkę,
  • ślimak jest ciężki i solidny, częściowo wykonany z metalu, częściowo z plastiku,
  • w zestawie 2 sitka – do twardych i miękkich składników,
  • maksymalny czas pracy ciągłej urządzenia to 20 minut – moim zdaniem na potrzeby domowe to w zupełności wystarczający limit.

Wady wyciskarki Amica:

  • dość mały otwór wlotowy, duże jabłka trzeba kroić na ósemki, małe wystarczy na ćwiartki,
  • resztki miękkich owoców (truskawki) są dość mokre, mam wrażenie, że nieco soku się marnuje,
  • z niektórych gatunków jabłek wychodzi nam przecier zamiast soku (nawet z użyciem drobnego sitka), co oczywiście nie dla wszystkich stanowi wadę,
  • odrobina soku zostaje także na dnie wyciskarki i nie spływa samoczynnie do dzbanka,
  • nie obraziłabym się, gdyby więcej elementów urządzenia nadawało się do mycia w zmywarce 😉 .

Wyciskarka wolnoobrotowa Amica w skrócie:

  • elegancki design i cicha praca,
  • uniwersalna – nadaje się do twardych warzyw, miękkich owoców a nawet liści,
  • 2 porcje soku w kilkadziesiąt sekund,
  • łatwe złożenie, użycie i czyszczenie,
  • większość elementów myjemy ręcznie,
  • wymaga krojenia większych produktów na kawałki.

Podsumowanie – ocena wyciskarki wolnoobrotowej Amica JSM4012

Wyciskarka wolnobrotowa Amica to naprawdę udany produkt. Jest kompaktowa, ładna, funkcjonalna i łatwa w użyciu. Lubię takie proste urządzenia, które dają duży efekt. Tutaj tym efektem jest bardzo smaczna porcja zdrowia 🙂 . Nie każdemu będą odpowiadać gęste soki bliskie przecierom (a takie mi wychodziły z niektórych owoców). Moim zdaniem jednak wyciskarka wolnoobrotowa ma zapewniać nam jak najzdrowszy sok, a taki właśnie jest sok z delikatnym miąższem.

Więcej na temat wyciskarki dowiecie się na stronie marki Amica.

Wyciskarka wolnoobrotowa Amica JSM4012 kosztuje ok. 550 zł (sprawdź aktualną cenę).

Wyciskarkę wolnoobrotową Amica oceniam na 4,5 gwiazdki

Wpis powstał we współpracy z marką Amica

Podsumowanie
Data oceny
Produkt
Wyciskarka wolnoobrotowa Amica JSM4012
Ocena
51star1star1star1star1star
Tagi: , , ,
Subskrybuj mój kanał na YouTube



2 komentarze

  1. Mój ulubiony sok to burak+marchew+jabłko+seler naciowy. Wyciskarki wolnoobrotowe chyba ogólnie nie radzą sobie z truskawkami. U nas (Gotie) to totalny niewypał. Więcej truskawkowej papki w pojemniku na odpadki niż w tym z sokiem.

    Odpowiedz
  2. Ja co prawda mam w domu wytłaczarkę Ronic’a, jednak ma podobne parametry i funkcje, dlatego umiem docenić soki pochodzącego z tego typu sprzętu – samo zdrowie i pyszności <3

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest

Share This