Test domowego ekspresu automatycznego De’Longhi Dinamica Plus – moje opinie


Pralka, zmywarka, ekspres – nagły brak tych sprzętów, w tej kolejności, powoduje u mnie palpitacje. Powiecie, że ekspres nie pasuje do tego zestawu. Jasne, że bez kawy da się żyć, ale co to za życie? Mój 9-letni ekspres ciśnieniowy, prezent od męża, już kilka razy mnie o takie palpitacje przyprawił. Ostatnio na tyle skutecznie, że kupiłam kawę rozpuszczalną! Postanowiłam, że to już ostatnia taka akcja. Czas poszukać nowego ekspresu.

Moje zadanie było o tyle ułatwione, że jakiś czas temu popełniłam naprawdę udany (w mojej skromnej ocenie) poradnik na temat wyboru ekspresu automatycznego. Przy okazji bardzo go polecam 😉 Skoro jednak trafiliście na ten post, oznacza to, że chodzi Wam po głowie bardziej konkretny model, a przynajmniej marka. Bo tak się szczęśliwie złożyło, że ostatecznie trafił do mnie ekspres ciśnieniowy De’Longhi. Nie powiem, żebym się szczególnie opierała 😉 W końcu to włoska marka znana i ceniona, jeśli chodzi o ekspresy. Sam model Dinamica Plus 370.95 wydawał się bardzo zachęcający. Rozważałam jeszcze model PrimaDonna Class, ale nie pasował mi do kuchni ze względu na wymiary. Do testowanego ekspresu miałam tylko jedno, za to poważne, ALE. De’Longhi Dinamica Plus posiada bowiem system spieniania mleka pod postacią karafki. Pytanie brzmiało, czy ja, zdeklarowana zwolenniczka cappuccinatore, przekonam się do systemu z karafką? Tego dowiecie się na końcu wpisu, na razie zacznijmy od specyfikacji:

  • Wymiary (szer. x głęb. x wys.): 23,6 cm x 42,9 cm x 34,8 cm
  • Waga: 9,5 kg
  • Ciśnienie pompy: 19 bar
  • Pojemnik na fusy (n°): 14
  • Pojemność zbiornika na ziarna: 300 g
  • Regulowana wysokość adaptera do kawy (min-max): 84 mm/135 mm
  • Wyświetlacz: 3,5” TFT touch display
  • Wybór pojedynczej filiżanki i 2 filiżanek
  • Ustawienia mocy kawy
  • Możliwość stosowania kawy mielonej
  • System spieniania mleka LatteCrema
  • Dzbanek termiczny na mleko
  • Natychmiastowa gotowość pary
  • Automatyczne czyszczenie i wskaźnik czyszczenia systemu spieniania mleka
  • Sygnalizator dźwiękowy
  • Podstawka na filiżanki
  • Program odkamieniania, czyszczenia i płukania
  • Automatyczne wyłączanie
  • Wyłącznik zasilania i tryb czuwania
  • Funkcja oszczędzania energii
  • Programator twardości wody
  • Filtr do wody
  • Wyjmowana tacka spływowa ze wskaźnikiem poziomu wody
  • Wyjmowany system zaparzający
  • Wyjmowany zbiornik na wodę


Pierwsze wrażenie po rozpakowaniu ekspresu było bardzo pozytywne, co nie dziwi, biorąc pod uwagę wygląd mojego starszego i znacznie tańszego modelu 😉 . Testowana Dinamica Plus nie jest co prawda wykończona stalą, ale zupełnie tego nie widać. Wybrałam kolor tytanowy, który prezentuje się elegancko, ale jest bardzo stonowany, nie bije po oczach. Po włączeniu uwagę przyciąga wyświetlacz. Zwykle nie podniecają mnie kolorowe ekraniki w sprzętach AGD, jednak przyznaję, że ekspresy do kawy stanowią tu wyjątek. Uwielbiam oglądać wizualizacje różnych kaw 🙂 . W tym przypadku na wyświetlaczu pojawiają nam się jednocześnie 4 napoje, po wybraniu następnej strony – kolejne 4.

Muszę przyznać, że przez pierwsze dni trochę tęskniłam do mojego starego ekspresu i jego prostoty, a może raczej moich wyuczonych nawyków podczas jego obsługi. Dinamica Plus, choć ogromnie intuicyjna, początkowo przytłoczyła mnie wielością ustawień. 3 profile (+ profil Gość), w każdym 11 napojów kawowych. Do tego możliwość zmiany standardowych ustawień na swoje własne. A zmieniać możemy zarówno moc kawy, jej ilość, ilość mleka i poziom jego spienienia. Możemy jeszcze ustawić sobie grubość zmielenia, ale to już opcja dla bardzo ambitnych 😉 . Ja na siłę próbowałam stworzyć sobie taką kawę, do jakiej byłam przyzwyczajona. Okazało się, że było to bardziej mleko z kawą niż kawa z mlekiem 😉 . Kiedy udało mi się dobrać idealne dla mnie ustawienia, stwierdziłam, że w zasadzie warto chyba poeksperymentować z napojami, które proponuje mi ekspres De’Longhi 🙂 . A co takiego proponuje?

Predefiniowane kawy w ekspresie De’Longhi Dinamica Plus:

  • Espresso – wiadomo, mocny, czarny włoski klasyk,
  • Kawa – pod tą tajemniczą nazwą kryje się czarna kawa, słabsza i większa objętościowo od espresso,
  • Doppio+ – osobiście nic mi nie mówi, kolejna czarna, mocna kawa, odpowiednik podwójnego espresso,
  • Long – gorąca woda + podwójne espresso,
  • Cappuccino – chyba najbardziej znana mleczna kawa z mocno spienionym mlekiem,
  • Cappuccino+ – cappuccino na bazie mocniejszego espresso,
  • Cappuccinomix – kawowa ciekawostka, cappuccino przygotowane w odwrotnej kolejności, przez co kawa jest bardziej wymieszana z mlekiem, może mniej atrakcyjne wizualnie, ale całkiem smaczne,
  • Latte Macchiato – 3-warstwowa kawa mleczna: mleko, espresso i mleczna pianka,
  • Caffelatte – mleczna kawa z pianką,
  • Gorące mleko – w wersji z pianką lub bez,
  • Espresso Macchiato – espresso z odrobiną mleka,
  • Flat White – podwójne espresso z gorącym mlekiem.
    Poza tym ekspres oferuje nam jeszcze:
  • Podwójne espresso,
  • Gorącą wodę,
  • Dzbanek kawy.

Oczywiście po eksperymentach wróciłam do swojego ulubionego napoju 😉 . Do tego poustawiałam sobie różne kawy odpowiadające różnym szklankom. Na swoim profilu mam latte machiatto dopasowane do mojej ulubione szklanki De’Longhi, którą niechcący ukradłam kiedyś na targach 😉 . Poza tym zdefiniowałam sobie bardzo delikatne cappuccino do małej filiżanki, które piję popołudniami. Na profilu wspólnym z moim mężem mamy ustawione gorące mleko i podwójne espresso, gdy robimy 2 takie same kawy. Poza tym jest tam jeszcze typowe cappuccino na większą filiżankę. Trzeci profil na potrzeby testów nazwałam Dociekliwą, ale że nie mam rozdwojenia jaźni, to zaraz odstąpię go moim dzieciom i ustawię im gorące mleko dopasowane do ich ulubionych kubków. Obecnie mogę uznać, że jestem już obeznaną użytkowniczką ekspresu i wreszcie mogę Wam przybliżyć moją szczegółową ocenę.

Postanowiłam opisać Wam moje opinie w formie rozbudowanych zalet i wad. Sprawdźcie zatem, co po kilku tygodniach użytkowania spodobało mi się w ekspresie De’Longhi Dinamica Plus, a co nie.

Zalety ekspresu De’Longhi Dinamica Plus 370.95.T:

  • Mamy możliwość ustawienia aż 3 profili (np. dla 3 członków rodziny). W ramach każdego z 3 profili możemy ustawić sobie swoje własne ustawienia dla każdego z 11 typów napojów kawowych! Miłośnicy kaw mlecznych (czyli ja!) mogą sobie zatem zapisać duże poranne latte machiatto, małe popołudniowe cappuccino i gorące spienione mleko w ilości odpowiadającej dziecięcym kubkom.
  • Dodatkowy profil GOŚĆ. Bardzo przydatny, bo gdy już dopasujemy kawy do swoich preferencji, mogą nam wyjść takie dziwadła, że strach nimi częstować 😀 Profil GOŚĆ ma ustawienia fabryczne, dzięki czemu kawy są robione zgodnie ze sztuką, a przynajmniej zgodnie z założeniami producenta.
  • Ilość mleka oraz ilość kawy podczas definiowania naszych ulubionych napojów jest regulowana płynnie. Biorąc pod uwagę, ile czasu zajęło mi znalezienie mojego ideału, jest dużo szansa, że w przypadku ustawień typu: mała, średnia, duża za nic by mi się to nie udało. Jest to istotne nie tylko ze względu na możliwość dobrania idealnych smakowo proporcji mleka i kawy, ale też odpowiedniej ilości napoju dla posiadanych przez nas szklanek i filiżanek.
  • Możemy modyfikować zmodyfikowane już przez nas ustawienia. Podczas przygotowywania testowej kawy ekspres pokazuje nam, jaką ilość mleka i kawy ustawiliśmy wcześniej, dzięki temu łatwiej nam poprawić ustawienie. Co ważniejsze, możemy też jednym przyciskiem wrócić do ustawienia fabrycznego, jeśli pogubiliśmy się w modyfikacjach.
  • Ekspres zapamiętuje nasze wybory, więc na pierwszych miejscach listy umieszcza te napoje, które pijemy najczęściej. Bardzo to wygodne i przyspiesza proces przygotowania kawy.
  • Jeśli z ekspresu korzysta więcej osób (na przykład w biurze), nie ma konieczności tworzenia definiowanych napojów. Przed każdorazowym zrobieniem kawy użytkownik może sobie ustawić wielkość filiżanki i moc kawy, która mu odpowiada. Służą do tego specjalne przyciski na panelu.
  • Bardzo dużo wstępnie zdefiniowanych kaw. Na co dzień pewnie każdy z nas ma swoją jedną ulubioną, ale mogą nam się trafić goście bardziej wymagający i obeznani w nazwach napojów kawowych. Nie musimy wtedy szukać przepisu w sieci. Ekspres przygotuje kawę według oryginalnego przepisu.
  • Mleczna pianka wygląda profesjonalnie i jest bardzo delikatna. Na czarnych kawach wyraźnie widać cremę.
  • „Dotykowość” ekranu działa doskonale. Mój mąż może uchodzić za eksperta, bo jego palce zniszczone od majsterkowania zwykle kompletnie nie dogadują się z dotykowymi przyciskami w sprzętach AGD.
  • Karafka z systemem spieniania mleka bardzo łatwo podłącza się i odłącza od ekspresu. Na tyle łatwo, że bez problemu po każdej kawie chowam ją do lodówki.
  • Czyszczenie systemu mlecznego jest bardzo proste i szybkie – wystarczy ustawić pokrętło na pozycji clean i podstawić mały pojemnik / szklankę na wodę.
  • Ekspres płucze się automatycznie podczas wyłączania. Jest to bardzo wygodne, bo od razu usuwa pozostałości kawy, a jednocześnie nie wydłuża nam czasu podczas włączania ekspresu (wtedy nie ma płukania).
  • Jednostkę zaparzającą można wyjąć i umyć pod bieżącą wodą.
  • Super wygodne jest dolewanie wody. Obecnie korzystam z załączonego filtra do wody, więc pojemnik napełniam pod kranem (można zdjąć pokrywę i bardzo wygodnie się nalewa). Później będę już korzystała z wody filtrowanej w dzbanku. Wtedy wystarczy lekko wysunąć pojemnik i przez spory otwór nalać wodę. Najważniejsze, że pojemnik ten wyciąga się z przodu ekspresu, więc zawsze mamy do niego łatwy dostęp.
  • Ekspres jako jeden z nielicznych ma funkcję przygotowania dzbanka kawy. Dla mnie osobiście nie jest to przydatne, bo byśmy go pili przez tydzień 😉 . Ale wyobrażam sobie, że dla prawdziwych kawoszy to może być niezła opcja. No i sprawdzi się zapewne też do termosu na długą podróż samochodem.
  • Ekspres oferuje tryb ekologiczny, który oznacza, że nieco dłużej (tzn. kilka sekund) czekamy na kawę. Nie wiem dokładnie na czym polega, ma w każdym razie związek z nagrzewaniem. Ja oczywiście od razu go włączyłam 🙂 . Podoba mi się także stand-by ekspresu, który wygląda tak, jakby ekspres był całkowicie wyłączony, nie świeci się żadna kontrolka, nie wydaje żadnych dźwięków. Tak właśnie powinien się zachowywać sprzęt, gdy nie jest używany.
  • Podoba mi się, że ekspres mnie pilnuje. Pojawiają się komunikaty o konieczności dolania wody czy opróżnienia fusów.
  • Bardzo lekko reguluje się wylewkę kawy (w górę i w dół).
  • Ekspres ma dość kompaktowe wymiary, w których mieszczą się zupełnie wystarczające pojemniki: na kawę, wodę, mleko i fusy.
  • Stalowy młynek z regulacją grubości mielenia – wiedziałam, że młynek stalowy jest trwalszy, wydawało mi się jednak, że jest także głośniejszy od ceramicznego. Okazuje się jednak, że to często powtarzany mit. O młynkach w automatycznych ekspresach do kawy dowiecie się więcej z tego poradnika De’Longhi.

Wady ekspresu De’Longhi Dinamica Plus 370.95.T:

  • Nie można zrobić 2 kaw mlecznych za jednym zamachem. U nas byłoby to pewne ułatwienie, bo kilka razy w tygodniu pijemy z mężem wspólnie taką samą kawę. Na takie okazje zdefiniowaliśmy sobie ilość spienionego mleka na szklankę oraz osobno ilość espresso na 2 szklanki. Za jednym mieleniem mamy 2 kawy mleczne.
  • Pojemniki na fusy i wodę z płukania ekspresu myje się ręcznie. Znacie moją miłość do zmywarki 😉 . Na szczęście jest tam także plastikowa przegródka, którą już do zmywarki możemy włożyć 😀 To dobrze, bo ona ma sporo zakamarków.
  • Dysza mleka ma regulowaną wysokość, ale nie porusza się tak łatwo jak w przypadku wylewki kawy.
  • Jak dla mnie kawa wychodzi trochę zbyt gorąca (nawet po zmianie temperatury parzenia na minimalną), ale to subiektywna ocena, dla większości osób zapewne to gorąca kawa jest ideałem 🙂 .

Chyba powinnam jeszcze wspomnieć o aplikacji? Nie potrafię zdecydować, czy umieszczać ją w zaletach czy wadach. Aplikacja nie jest doskonała (osobiście nie spotkałam jeszcze dobrej aplikacji do sprzętu AGD 😉 ) , ale daje pewne dodatkowe korzyści. Przede wszystkim pozwala nazwać poszczególne profile użytkowników. Możemy na niej ustawiać różne parametry i sprawdzać statystyki, ale wszystko to jest także dostępne z poziomu ekspresu, więc niezbyt istotne. Teoretycznie możemy zlecić ekspresowi zdalne zrobienie kawy, ale to mało praktyczne. Ktoś musiałby mi ją jeszcze przynieść 😉 .

Zapytacie, a co ze smakiem kawy? Czy to nie jest kluczowa cecha? Pewnie jest, ale nie zamierzam się w tym temacie wymądrzać. Wiem, że kawa z tego ekspresu bardzo mi smakuje, ale żaden ze mnie koneser. Tym bardziej, że pijam tylko mleczne kawy. Co do smaku prawdziwego espresso, kierujcie się proszę do blogów dedykowanych kawie 🙂 . A przeciętny konsument (taki jak ja) na pewno będzie usatysfakcjonowany smakiem kawy z Dinamica Plus. Szczególnie, jeśli wybierze dobry gatunek kawy w ziarnach. Świeże mielenie, przefiltrowana woda, wysokie ciśnienie i odpowiednia temperatura parzenia – ekspres De’Longhi ma wszystko co konieczne do przygotowania smacznej kawy.

Co lepsze: cappuccinatore (wężyk do mleka) czy system z karafką?

Tak jak obiecałam, odpowiadam na końcu. Zawsze byłam zwolennikiem wężyka. Uważałam, że to system najprostszy i najwygodniejszy. I nadal, bazując na moim poprzednim ekspresie, będę go polecać, szczególnie wtedy, gdy kawy mleczne pijemy sporadycznie lub gdy każdy domownik pije inne mleko (zwykłe, bez laktozy, sojowe).

Czy przekonałam się do karafki? Jak najbardziej. Moje obawy okazały się mocno przesadzone 🙂 . Karafka, którą oferuje testowany ekspres De’Longhi jest tak naprawdę osobnym elementem, który co prawda idealnie wpasowuje się w ekspres, gdy jest potrzebny, ale równie dobrze może być po prostu elementem drzwi lodówki 😉 . Bo przecież tam spędza większość czasu. Pojemnik na mleko jest bardzo łatwy w użyciu, łatwo się podłącza do ekspresu, bez trudu dolejemy do niego mleka. Bez problemu możemy wymontować z niego kilka części, gdy chcemy go dokładniej umyć. Bo niestety żaden system mleczny nie umyje się doskonale samodzielnie. Na co dzień takie czyszczenie bardzo się sprawdza, ale raz na kilka dni warto dodatkowo go wyczyścić ręcznie (dokładnie to samo zresztą trzeba robić przy systemie cappuccinatore). Zaletą karafki w systemie De’Longhi jest to, że sam pojemnik możemy myć w zmywarce. Jest on także termoizolacyjny, dzięki czemu może postać trochę na blacie, jeśli spodziewamy się kolejnych gości. No i nawet ja widzę różnicę na poziomie estetycznym. Jednak butla z mlekiem podsunięta pod ekspres nie wygląda zbyt atrakcyjnie ;). Nie mówiąc o tym, że trzeba ją cały czas trzymać podczas spieniania mleka. Ja niestety lubię robić kilka rzeczy jednocześnie, więc nie raz zdarzało się, że lekka butelka z mlekiem przewracała się podczas spieniania i całą szafkę zalewało 😉 . Poza tym warto pamiętać, że kiedy planujemy miejsce na ekspres na kuchennym blacie, w przypadku zintegrowanej karafki (jak w Dinamica Plus) to będzie naprawdę jedyna przestrzeń, jakiej potrzebujemy. Kiedy korzystamy z rurki do mleka, musimy mieć jeszcze wolną przestrzeń po prawej stronie ekspresu. W mojej doskonałej kuchni to nie problem – blatów ci u nas dostatek, choć i tak butelka z mlekiem wchodziła prawie na płytę indukcyjną. U mojej mamy okazało się natomiast, że butelkę trzeba trzymać w powietrzu przed blatem, bo ekspres po prawej graniczy z lodówką.

Czy wybrałabym obecnie system z karafką? Dla nas raczej tak, ponieważ pijemy wyłącznie kawy mleczne, średnio 3 dziennie. Wygoda tego rozwiązania mnie przekonała, przede wszystkim możliwość krojenia ciasta, podczas gdy mleko spienia się samo 😉 . Warto jednak pamiętać, że każdy system mleczny wymaga dokładniejszego czyszczenia raz na kilka dni.

Konsultant w czasie pandemii

Zapomniałabym! Jeszcze taka ciekawostka na koniec. Nie wiem, czy też zwróciliście uwagę, że podczas pandemii okazało się, jak wiele rzeczy jesteśmy w stanie załatwić online? Receptę na leki dla dzieci w przychodni na NFZ, telefoniczną poradę ortopedyczną (skuteczną!), załatwianie spraw w urzędach, o innych usługach czy zakupach nie wspomnę. Ja spędzam większość czasu w domu i co się da staram się załatwiać online. Kiedy jeszcze przed testem analizowałam sobie ekspresy De’Longhi trafiłam na propozycję prezentacji produktu online. Początkowo myślałam, że chodzi o link do YouTube. Okazało się, że można się umówić na konkretny dzień i konkretną godzinę z konsultantem De’Longhi, który prezentuje nam 1-2 interesujące nas ekspresy. Jeszcze przed rozmową wypełniamy krótką ankietę, w której piszemy o naszych kawowych zwyczajach, dotychczasowym ekspresie i modelach, które nas zainteresowały. Fajne jest to, że to rzeczywiście rozmowa a nie tylko monolog konsultanta. Mnie nie interesowały rodzaje kaw (o tym łatwo znaleźć informacje), ale czyszczenie i odkamienianie. Przemiła pani Monika cierpliwie pokazała mi szczegóły konserwacji urządzenia, doradziła z własnego doświadczenia, jak często czyścić poszczególne elementy. Dowiedziałam się też ciekawej rzeczy. Okazuje się, że automatyczne ekspresy zaleca się odkamieniać nie kwaskiem cytrynowym a kwasem mlekowym. To dla nas ważna informacja, ponieważ mój mąż jest wielkim fanem kwasku cytrynowego i w duchu naturalnego sprzątania wykorzystuje go dosłownie do wszystkiego 🙂 . Niestety w przypadku ekspresu kwasek cytrynowy może zniszczyć gumowe uszczelki. Dlatego sugeruje się użycie kwasu mlekowego. Jeśli rozważacie zakup ekspresu De’Longhi mogę absolutnie polecić taką zdalną formę kontaktu i uzyskania informacji. Tutaj link, pod którym możecie się umówić na taką rozmowę: www.delonghi.com/pl-pl/live-coffee-expert.

Dla kogo ekspres De’Longhi Dinamica Plus?

  • Dla tych, co lubią korzystać z gotowych rozwiązań i tych, którzy wolą każdy szczegół dopasować pod siebie.
  • Dla miłośników kaw mlecznych, którzy nie zmieniają co chwilę rodzaju mleka.
  • Dla tych, którzy optymalizują miejsce na blacie kuchennym, choć ekspres stanowi na nim jeden z ważniejszych sprzętów.
  • Dla miłośników nowoczesnych i estetycznych rozwiązań bez zbędnego gadżeciarstwa 😉 .
  • Raczej dla rodziny niż dla singla, na pewno sprawdzi się także w niedużym biurze.

Podsumowanie moich opinii na temat ekspresu De’Longhi Dinamica Plus

No nie będzie to wielkie zaskoczenie – ekspres naprawdę mi się podoba. Ma wszystko czego potrzebuję: jest bezproblemowy i pozwala na idealne dopasowanie kawy do moich własnych preferencji. Moim zdaniem to urządzenie z wyższej półki, choć cenowo do wyższej to mu jeszcze trochę brakuje 😉 . Dla mnie jednak to nie tylko funkcjonalny, ale też bardzo elegancki i nowoczesny ekspres. Mam tylko jedną wątpliwość. Czy nie jest zbyt dobry jak na moje ograniczone potrzeby? Pijemy kawę z mężem, gości miewamy rzadko (szczególnie ostatnio 🙁 ) . Mój pociąg do minimalizmu odrobinę się buntuje. Wiecie, po co mi taki dobry sprzęt? Ale jak mawiała Jane Fonda w pewnej reklamie, może jednak „Jestem tego warta”? 😉

Cena ekspresu De’Longhi Dinamica Plus 370.95.T: ok 3100 zł (sprawdź aktualną cenę).

Ekspres De’Longhi Dinamica Plus 370.95.T oceniam na 4,5 gwiazdki

Wpis powstał we współpracy z marką De’Longhi.

Tagi: , , , ,
Subskrybuj mój kanał na YouTube



1 komentarz

  1. Info na temat statusu może być dobrym rozwiązaniem dla osób niewidomych, które siłą rzeczy nie są w stanie niczego z ekspresu odczytać. Oczywiście o ile taka appka jest dostępna dla czytników ekranu co się nawet czasem zdarza.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *