Test suszarki do ubrań Bosch WTR87TW0PL – moje opinie


No to czas, żeby się do czegoś przyznać. Jestem szczególnym przykładem powiedzenia „Szewc bez butów chodzi”. Wyobraźcie sobie, że zdarza mi się nie czytać własnych poradników. To dziwne i trochę nielogiczne. Tym razem na przykład zamówiłam suszarkę do ubrań zanim skończyłam pisać poradnik. I nie jestem z tego dumna 🙂 . Także dobrze Wam radzę – czytajcie moje poradniki, bo możecie żałować 😀 Jak to się w ogóle stało? Pod koniec września naszła mnie tak straszna, obezwładniająca niechęć wobec rozstawionej w salonie suszarki, że byłam bliska szaleństwa. Pomyślałam sobie, że nie dam rady już liczyć, ile sztuk T-shirtów zmieści się na tej suszarce, czy warto przynieść nową, a może te ostatnie ciuchy rozwiesić na krzesłach. Więc po prostu weszłam na stronę Euro. Tam się okazało, że Bosch ma akcję zwrotu gotówki za wybrane suszarki. No a Euro jeszcze inną promocję (dzięki której jemy teraz chrupiące gofry ;)). No i przepadłam. Dałam się zwieść promocjom, wyłączyłam rozum i wydałam 3 tysiące złotych za trochę komfortu, nie wnikając za bardzo w szczegóły.

Może i mam nauczkę na przyszłość, a Wam ułatwię za to zadanie wyboru suszarki, bo teraz, po ponad 1,5 miesiąca używania suszarki Bosch serii 6 już jestem gotowa na szczegóły 😉

Parametry suszarki Bosch WTR87TW0PL:

  • Załadunek: 8 kg
  • Typ suszarki: kondensacyjna
  • Klasa efektywności energetycznej: A+++
  • Zużycie energii 176 kWh/rok
  • Zużycie energii w programie Bawełna 60°C przy pełnym załadunku 1.4 kWh i przy połowie załadunku 0.83 kWh
  • Zużycie energii w trybie stand-by: 0.75 W.
  • Średni ważony czas trwania programu bawełna przy pełnym i połowie załadunku: 125 min
  • Czas trwania programu standardowego do bawełny przy pełnym załadunku: 159 min. oraz przy połowie załadunku: 100 min.
  • Klasa efektywności kondensacji: A
  • Średni poziom kondensacji w programach standardowych dla bawełny przy pełnym załadunku to 90 % i przy połowie załadunku to 91 %. Średni ważony poziom kondensacji to 91 %.
  • Poziom hałasu: 64 dB (A)

Programy dostępne w suszarce:

  • Bawełna (1. do prasowania, 2. do szafy, 3. do szafy ekstra)
  • Syntetyki (1. do prasowania, 2. do szafy, 3. do szafy ekstra)
  • Koszule/Bluzki,
  • Pierze/Puch,
  • Ręczniki,
  • Mix,
  • Super 40,
  • Sport/Fitness,
  • Wełna,
  • Wietrzenie zimne,
  • Ciepły Program czasowy

Dodatkowe opcje dostępne w wybranych programach:

  • Gotowe za,
  • Mniej zagnieceń,
  • Czas suszenia,
  • Delikatne,
  • Sygnał,
  • Start / Pauza / Dodanie prania,
  • Suszenie plus (stopień suszenia),
  • 60 min faza ochrony przed zagnieceniami na koniec programu.

Inne cechy suszarki:

  • Technologia AutoDry (czujnik wilgotności)
  • Technologia pompy ciepła
  • Chłodziwo przyjazne dla środowiska (R290)
  • Oświetlenie wnętrza bębna: LED
  • DrainSet – suszarka wyposażona jest w zestaw, dający możliwość podłączenia urządzenia do odpływu wody
  • Zabezpieczenie przed dziećmi
  • Sygnał akustyczny informujący o zakończeniu programu
  • Szklane drzwi z ramką
  • Metalowy hak przy drzwiach
  • Drzwi otwierane w prawą stronę
  • Wymiary (Wys. x Szer.): 84,2 cm x 59,8 cm
  • Głębokość: 59,9 cm, Głębokość razem z drzwiami: 65,2 cm, Głębokość przy otwartych drzwiach: 108,6 cm
  • Materiał ścian bębna: Stal szlachetna
  • Pojemność bębna: 112 l

O tym, czy i w jaki sposób suszarka jako kategoria urządzeń domowych zmieniła moje życie, napiszę jeszcze w innym poście. Na razie chciałabym się skupić na tym konkretnym modelu.

Jakie rodzaje prania i jakiej wielkości wsady suszyłam?

Pisałam Wam już kiedyś, że nasza pralka teoretycznie dopuszczająca 7 kg prania w rzeczywistości mieści jakieś 4 kg. Po prostu tylko na tyle pozwala pojemność bębna. Suszarkę mimo to kupiłam większą. Głównie dlatego, że wybór suszarek o wsadzie maksymalnym 8 kg był większy. Poza tym nie wykluczam, że przy kolejnej zmianie pralki zdecydujemy się na większy model, bo w tym czasem już ledwie się mieścimy. No i zależało mi, żeby móc suszyć kołdry, przynajmniej te dziecięce.

W rezultacie wsady przeznaczone do suszenia podczas testów były zróżnicowane, jednak raczej nie większe niż 4 kg suchego prania. Choć zdarzały się także super małe. Musiałam na przykład na szybko wyprać lekką zimową kurtkę 5-latka. Jest wykonana z poliestru, jej suszenie trwało chyba 10 minut. Co mnie zresztą zachwyciło 🙂 . Ten krótki czas wynika z tego, że suszarka sama sprawdza, ile wilgoci jeszcze zostało we wsadzie i modyfikuje czas suszenia podczas trwania programu. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby suszenie trwało tyle, ile zakładał program. Pewnie dlatego, że nigdy nie miałam do wysuszenia 8 kg ubrań 🙂 .

Najczęściej wykorzystywane przeze mnie programy to Bawełna i Ręczniki. Oba najbardziej mi podpasowały. Wydaje mi się, że to najbardziej intensywne suszenie, bo najbardziej skuteczne, patrząc na efekty. Program Bawełna ma zresztą mnóstwo dodatkowych ustawień, szczególnie jeśli chodzi o poziom wysuszenia. Po kilku próbach można sobie go dowolnie dopasować do własnych potrzeb. W przypadku programu Ręczniki ustawiam dodatkową gwiazdkę do efektu suszenia. Wrzucam wszystko z pralki (jakieś 3,5 kg: 4 ręczniki kąpielowe, 4 średniej wielkości, 6 malutki ręczniczków) i po ok 1h50 min suszenia wyciągam suche, ale nie przesuszone, gotowe do poskładania. Teoretycznie pełny wsad powinien suszyć się o pół godziny dłużej.

Od czasu do czasu wybieram także programy Syntetyczne oraz Mix. Niestety w obu przypadkach efekty suszenia są zwykle niewystarczające bez modyfikacji ustawień. Program Mix wydaje mi się zresztą mało trafiony. Nie ma przecież możliwości, żeby bielizna syntetyczna i bawełniana potrzebowały tyle samo czasu na wysuszenie.

Dość często wykorzystuję także program Pierze/Puch. Nazwa jest nieco myląca, bo można w nim suszyć również syntetyczne kołdry. U nas zwykle jest to kołdra dziecięca o wymiarach 140 x 200 cm. Ustawiam nieco wyższy stopień suszenia i wyciągam kołdrę gotową do ponownego użycia.

Suszarka nie posiada programu dedykowanego do pościeli. Nie jest to problem, nasza pościel jest prawie wyłącznie bawełniana, więc suszę ją w programie Bawełna. Suszarka obraca bęben tylko w jednym kierunku, więc obawiałam się, że pranie będzie zwinięte. Rzeczywiście taka sytuacja zdarzyła mi się raz podczas suszenia dużej, podwójnej poszewki. Przeważnie jednak suszę mniejsze rozmiary pościeli i wtedy nie ma problemu z chowaniem się mniejszych rzeczy w większych poszewkach.

Moją bolączką, jeśli chodzi o suszenie jest sytuacja, gdy po zakończeniu suszenia okazuje się, że ubrania wciąż są zbyt wilgotne. Idealna byłaby możliwość nieznacznego przedłużenia tego samego programu. Ja korzystam wtedy z programu czasowego ciepłego. Niestety najkrótszy czas możliwy do ustawienia do 20 minut.

Odniosłam wrażenie, że ubrania i pościel po suszeniu są nieco skurczone. Postanowiłam to nawet sprawdzić dokładnie na kilku przykładach. Na szczęście okazało się, że choć wymiary T-shirtów tuż po wysuszeniu są sporo mniejsze (nawet 2-4 cm przy dziecięcych rzeczach!), to tuż przed kolejnym praniem prawie wracają do swojego poprzedniego wymiaru. Wiecie, to trochę tak jak z jeansami. Kiedy włożymy je tuż po praniu i wysuszeniu (nawet na powietrzu), są bardzo ciasne, ale już przy następnym ubraniu wydają się normalne. Kiedy porównałam wymiary T-shirtów tuż przed praniem i tuż przed następnym praniem (w międzyczasie zostały wyprane, wysuszone i noszone), to różnica w wymiarach była niewielka, od 0 do 3%. Nie wiem też, na ile na to kurczenie wpłynęło samo pranie. O jakości ubrań chłopców nie wspominam 🙂 . Tak czy inaczej, ubrania po suszeniu są mniejsze, a nie większe 🙂 Ja zatem postanowiłam nasze lepsze rzeczy suszyć wciąż tradycyjnie na rozkładanej suszarce. Tak dla spokoju ducha.

Jak wygląda czyszczenie filtrów?

Niestety ilość drobinek tkanin po każdym suszeniu jest bardzo duża. Oznacza to, że (z wyjątkiem bardzo krótkiego suszenia pojedynczych ubrań) czyszczenia wymagają zawsze oba filtry. W pierwszym zbiera się zwykle gruba warstwa kłaczków, na szczęście zbita w jeden element, dzięki czemu usunięcie jej jest bardzo proste. Według instrukcji powinniśmy filtry przemyć i wysuszyć. Ja mam obawy, czy zdążą wyschnąć przed następnym użyciem suszarki, dlatego wolę czyścić filtry na sucho. Wydaje mi się to wystarczająco skuteczne. Na drugim filtrze jest już znacznie mniej kłaczków, ale również trzeba go oczyścić. Po praniu dziecięcych ubrań na filtrach znajduję też troszkę piasku, który trzeba wysypać. Poza dwoma filtrami w drzwiach, mamy jeszcze filtr w spodniej części suszarki, który trzeba czyścić co kilkadziesiąt cykli. Dotychczas tylko raz pojawiła mi się kontrolka, aby go oczyścić. Właściwie nie wiem czemu, bo mata filtracyjna wydawała się czysta. Czyszczenie spodniej części nie jest uciążliwe, ale w tym przypadku postępuję już zgodnie z instrukcją, co oznacza konieczność umycia i wysuszenia maty.

Zużycie prądu przez suszarkę

Jednym z powodów, dla których wybrałam właśnie suszarkę Bosch WTR87TW0PL, była wysoka klasa energetyczna A+++. Choć wielokrotnie pisałam Wam, że nie ma szczególnego ekonomicznego sensu wybierać modele o najwyższej klasie energetycznej, to sama jednak się na taki właśnie zdecydowałam. Dlaczego? Bo miałam taki kaprys, serio. Bo skoro już zdecydowałam się na zakup nowego sprzętu, który będzie obciążał środowisko, to niech będzie obciążał go jak najmniej. Nawet jeśli do końca mi się to nie opłaci. Wiele osób kupuje dla kaprysu kolejną parę butów czy jakiś gadżet do domu. Ja kupiłam dodatkową gwiazdkę w energetycznej skali 😉 . Niestety wciąż nie mam miernika prądu, dlatego trudno mi ocenić, ile faktycznie więcej wydajemy na energię z powodu suszarki. Udało mi się ustalić (choć system rozliczania Energi nie pomagał ;)), że w ciągu pierwszego miesiąca korzystania z suszarki czyli w październiku wydawaliśmy na prąd średnio 60 groszy dziennie więcej niż we wrześniu. Przez ten pierwszy miesiąc używałam suszarki średnio raz dziennie. W dużym uproszczeniu jej wykorzystanie kosztowało mnie zatem około 60 groszy za jedno suszenie. Niewiele za taką wygodę.

Zalety suszarki Bosch WTR87TW0PL

  • Suszarka na pewno dostosowuje czas suszenia do wsadu. Kiedy w programie Bawełna suszyłam jedną poszewkę na kołdrę i jedno prześcieradło czas suszenia był co najmniej o połowę krótszy niż zakładany na początku.
  • Suszarka może nie jest cicha, ale hałas nie jest męczący, jest taki monotonny. Choć przyznaję, że przebywam przy niej tylko podczas segregowania prania (stoi w piwnicy).
  • Nie wiem, skąd taki pomysł, ale suszarka ma w niektórych programach (Bawełna i Syntetyki) podwójną opcję ustawienia efektu suszenia: po pierwsze wybór trzech trybów: do prasowania, do szafy, do szafy ekstra, a poza tym jeszcze dodatkowo 3 poziomy wysuszenia dostępne na elektronicznym panelu. Można się nieco zakręcić, ale po kilku próbach suszenia podobnego wsadu, możemy znaleźć opcję idealną dla naszych potrzeb.
  • Ubrania zaraz po zakończeniu suszenia nie wydają się zbyt gorące. Nie mam poczucia, jakby były przesuszone. Kiedy włączę funkcję suszenia delikatnego, są ledwie ciepłe.
  • Dodatkowa opcja delikatnego suszenia, która obniża temperaturę. Stosuję ją na przykład wtedy, gdy suszę jakąś tkaninę pierwszy raz i nie wiem, jak zareaguje na suszarkę.
  • Niby nie ma programów czasowych, ale większość programów możemy dostosować, jeśli chodzi o stopień suszenia – im wyższy tym dłużej suszyć się będzie nasze pranie, w pewnym sensie to odpowiednik programów czasowych.
  • Nie zauważyłam niszczenia materiałów. Owszem, są może nieco skurczone, ale bajkowym aplikacjom zupełnie nic się nie dzieje pod wpływem temperatury. To oczywiście może być też kwestia coraz lepszej jakości samych aplikacji 🙂 .
  • Jak na moje oko ubrania nie są pogniecione. Jedyna zasada jest taka, żeby wyjąć je od razu po zakończeniu suszenia, strzepnąć i natychmiast poskładać. Jeśli nie możemy wyjąc ich od razu z suszarki, możemy ustawić opcję: Mniej zagnieceń. Wtedy po zakończeniu procesu suszarka od czasu do czasu będzie delikatnie ruszać bębnem, aby ubrania nie gniotły się pod własnym ciężarem.
  • Przydatna opcja: Gotowe za, czyli opóźnienie startu suszenia. Dzięki temu pranie może być wysuszone np. na rano, gdy możemy je od razu wyjąc i poskładać.
  • Elektroniczny panel jest estetyczny i intuicyjny, dość dobrze reaguje na dotyk, choć niekiedy muszę dotknąć go dwukrotnie.
  • W zestawie jest już system odprowadzania skroplin. W naszej sytuacji – idealna opcja, bo suszarka stoi w piwnicy, gdzie możemy ją podłączyć do odpływu, nie musimy zatem opróżniać zbiornika na wodę. Jeśli jednak nie macie takiej opcji – suszarka oczywiście posiada zbiornik na skondensowaną wodę.
  • Wybrałam model, który ma wysoką klasę kondensacji wilgoci. Nie potrafię ocenić tej kwestii obiektywnie, ale nawet wtedy, gdy suszę po kilka wsadów dziennie nie zauważyłam dodatkowej wilgoci w pomieszczeniu.
  • Pojemność bębna, choć wybrana na wyrost, i tak zaskakuje wielkością. Nie miałam jeszcze prania, które by mi się do suszarki nie zmieściło. Bez obaw suszę też kołdrę 140 x 200 (większa nie mieści mi się w pralce, więc nawet nie mogę sprawdzić).
  • Oświetlenie bębna – ładnie wygląda, ale moim zdaniem nie jest szczególnie istotne.
  • Suszarka ma bęben ze stali nierdzewnej.
  • W suszarce zastosowano neutralny dla środowiska czynnik chłodniczy.

Wady suszarki Bosch WTR87TW0PL

  • Nie wiemy, w jakiej temperaturze suszy się pranie. Mam ochraniacze na łóżka moich dzieci, które niestety często muszę prać, a długo schną. Według IKEA można je suszyć w temperaturze do 60 stopni, czego nijak nie potrafię ustawić w suszarce, ostatecznie pozornie ochraniaczowi nic się nie stało, ale jak szybko się przekonaliśmy stracił swoje właściwości ochronne 😉 .
  • Nie ma możliwości regulacji czasu suszenia w programach tematycznych, czas reguluje się sam na podstawie ilości prania i stopnia wysuszenia.
  • Pościel suszyłam już wielokrotnie, choć zwykle były to mniejsze poszewki (140 x 200 cm) – takie nigdy nie były zwinięte w kłębek. Dopiero w przypadku dużej poszewki na kołdrę (220 x 200 cm) kilka mniejszych części wplątało się w nią i nie wysuszyło. To i tak o niebo lepiej niż to, co dzieje się w mojej pralce, w której notorycznie wszystkie części pościeli lądują w jednej, największej poszewce 🙂
  • Wydaje się, że podczas pierwszego suszenia ubrania (przewaga bawełny) nieznacznie się kurczą.
  • Małe elementy często lądują na pokrywie filtra. Jeśli są tam przez dłuższy czas, to potrafią być zabrudzone kłaczkami materiału. Dotyczy to przede wszystkim dziecięcych skarpetek. Praktycznie przy każdym suszeniu jedna zostaje w ten sposób zabrudzona. Podobne zjawisko dotyczy lekkich, małych szmatek z mikrofibry. Wydaje mi się, że te problemy wynikają z jakiegoś błędu w konstrukcji bębna.
  • Trochę brakuje mi programu do jeansów. Zakładałam, że nie będę go używać, ale jednak ciężko oprzeć się pokusie. Susze je czasami w programie Bawełna.
  • Najkrótszy program czasowy to 20 minut – przydałoby się jeszcze 10 minut dla minimalnego dosuszenia.
  • Uchwyt drzwi wydaje się delikatny, nie zdziwię się, jeśli za kilka lat się coś w nim ułamie.

Podsumowanie moich opinii na temat suszarki Bosch

To moja pierwsza suszarka po wielu latach, stąd trudno mi się obiektywnie wypowiedzieć. Na 100% komfort życia poprawił mi się znacząco, o to dokładnie chodziło. Czy jest lepsza od innych suszarek? Oceniając parametry: energooszczędność czy efektywność kondensacji, to pewnie jedna z lepszych suszarek na rynku. Jeśli jednak skupimy się na kwestiach czysto użytkowych, to mam pewne zastrzeżenia, choć niewykluczone, że podobne miałabym w przypadku innych suszarek (np. brak informacji o temperaturze suszenia). Choć zaplątywanie się pościeli nie zdarza się notorycznie, to pewnie następnym razem rozważyłabym jednak suszarkę ze zmiennymi obrotami bębnami. Z drugiej strony po poznaniu opcji dodatkowych, jestem bardzo zadowolona zarówno z efektów jak i szybkości suszenia. Podoba mi się także opcja delikatnego suszenia i to, że ubrania nie są pogniecione. Na tę chwilę suszarkę Bosch WTR87TW0PL mogę Wam spokojnie polecić.

Suszarkę Bosch WTR87TW0PL oceniam na 4,5 gwiazdki 

Cena Suszarki Bosch WTR87TW0PL: ok 2 750 zł (sprawdź aktualną cenę).

Tagi: , , , , , ,
Subskrybuj mój kanał na YouTube



1 komentarz

  1. Trochę droga ta suszarka, podobny model w klasie A++ był w Max Elektro w październiku za 2249 plus żelazko i darmowe „przedłużenie gwarancji” (wiadomo, ubezpieczenie, ale za free).
    Ja brałem suszarkę Siemens (czyli ta sama firma) z autoczyszczeniem kondensatora (ten filtr na dole) oraz z koszem do suszenia wełny (sprawdzałem- szwagierka może pożyczyć do swojego Boscha, bo pasuje). Cena 2599 i też darmowe ubezpieczenie na 5 lat. Ta promocja jest u nich do końca grudnia (wybrany sprzęt Bosch i Siemens), więc jeszcze pewnie zdążę pralkę wymienić 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *