Porównanie blenderów ręcznych z dodatkowym malakserem

utworzone przez | 18 czerwca 2017 | 3 Komentarze

Po opublikowaniu poradnika dotyczącego wyboru blendera idealnego, trudno spodziewać się po mnie czegoś innego niż porównania tych urządzeń 🙂 . Żeby było ciekawiej, zaprezentuję Wam dziś wyjątkowo funkcjonalne modele: z dodatkowym malakserem. Nie jest to najwyższa półka cenowa, ale ma do niej blisko – takie blendery kupimy za ponad 300 zł. Czego właściwie możemy się po nich spodziewać? Oczywiście blendują, a dodatek w postaci malaksera pozwala nam na tarcie na wiórki, cięcie w plasterki i szatkowanie, zwykle także siekanie. Każdy z porównywanych modeli oferuje też trzepaczkę do ubijania piany. Większość ma w zestawie także mały rozdrabniacz do siekania mniejszych ilości składników.

Dlaczego wybrałam takie zestawy do porównania? Proste – bo takiego właśnie szukałam dla siebie 🙂 . Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kilka lat temu „przesiadłam się” z podstawowego blendera o plastikowej stopie na mały zestaw z metalową nóżką, rozdrabniaczem i końcówką do ubijania. Teraz uznałam, że mały malakser też by nie zaszkodził 😉 .

Jakie modele blenderów z malakserem dziś porównam?

  • BOSCH MaxoMixx MSM 88190
  • BRAUN Multiquick 7 MQ 785 PATISSERIE PLUS
  • PHILIPS AVANCE COLLECTION HR1677/90
  • ZELMER ZHB 1320B

Podstawowe informacje


 

Funkcje


 

 

Maksymalna masa produktów w rozdrabniaczu małym (siekanie)

Maksymalna masa produktów w rozdrabniaczu dużym (siekanie)

 

Podsumowanie – który blender najlepszy?

BOSCH MaxoMixx MSM 88190 – w tym zestawieniu to jeden z lepszych modeli. Na plus wyróżnia go nietypowe wnętrze stopy miksującej, poczwórne ostrze i spiralny kabel. Ma sporo funkcji: 4 różne tarki, ugniatanie ciasta i kruszenie lodu. Pojemność akcesoriów jest zadowalająca, większość elementów możemy myć w zmywarce.

BRAUN Multiquick 7 MQ 785 PATISSERIE PLUS – obok Boscha najlepszy model w tym porównaniu. Ma ciekawe rozwiązanie „im mocniej przyciskasz, tym większa moc”, pojemniki z tworzywa BPA free oraz tarczę do słupków julienne. Malakser o dość dobrej pojemności. Tylko ten model pozwala na mycie jego nasadki pod bieżącą wodą.

PHILIPS AVANCE COLLECTION HR1677/90 – podobny sposób stopniowania mocy jak w modelu Braun. Na plus wyróżniają go tytanowe ostrza. Niestety nie posiada małego rozdrabniacza, a malakser oferuje stosunkowo mało opcji (jedna grubość wiórków, plastrów oraz siekanie). Biorąc pod uwagę cenę zbliżoną do bardziej funkcjonalnych urządzeń Bosch i Braun, ten model wydaje się najmniej atrakcyjny.

ZELMER ZHB 1320B – zdecydowanie najskromniejszy w tym zestawieniu, adekwatnie do swojej sporo niższej ceny. Różni się także inną konstrukcją malaksera (ma dodatkową podstawę, którą łączy się z korpusem blendera). Zaskakuje brak noża do siekania w malakserze. Akcesoriów nie powinniśmy myć w zmywarce. Stopę miksującą wkręcamy w korpus, co wydaje się mniej wygodne niż opcja na przyciski. Na plus kruszarka do lodu.


3 komentarze

  1. Dominika

    fajna sprawa, muszę się zastanowić nad takim sprzętem do siebie do domu.

    Odpowiedz
  2. Ania

    bardzo pomocne zestawienie, dziękuję!

    Odpowiedz
  3. Beti

    Dzień dobry, od kilku miesięcy szukam robota – myślałam najpierw o planetarnym, ale w końcu stwierdziłam, że najbardziej dla mnie byłoby odpowiednie mniejsze urządzenie i gdyby nie ta strona chyba nie wiedziałabym, że są tego typu malaksery/blendery :)) Poza tym często w zestawach są blendery kielichowe, które, jak dla mnie, są w ogóle czymś niepotrzebnym, bo o wiele praktyczniejsze wydaje mi się miksowanie tzw. żyrafą – mniej mycia w przyp. koktajli, a zupa zostaje w garnku, gdzie jej miejsce 🙂 Inne strony mają dużo gorsze opisy a nawet strony producentów nie podają wszystkich danych. Np. na stronie Bosha nie mogłam znaleźć jakiej pojemności jest duży rozdrabniacz, a to ma dla mnie znaczenie, bo chcę go używać także do ciast. Wg tego opisu Bosh wydaje mi się najlepszą opcją, tyle że modele już się zmieniły do tej pory zmieniły i w ofercie niektórych firm widzę wkładkę do krojenia w kostkę, na którą mam chrapkę… I tutaj klops jeśli chodzi o te firmy. Wydaje się, że kupię w takim razie oglądanego też tutaj model Camry, o którym nie dowiedziałabym się, gdyby nie ta strona. Martwią mnie tylko te resztki zostające po rozdrabnianiu tarkami 🙁 Ech, chyba idealnego modelu nie ma!
    Bardzo, bardzo dziękuję!

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *