Czy warto kupić czajnik z ustawieniem temperatury? Test czajnika PHILIPS HD9384 – moje opinie


Takie wpisy lubię najbardziej. Od razu odpowiadam na pytanie, które sama zadałam w tytule – warto!

Niedawno moja siostra zrecenzowała dla Was czajnik PHILIPS o podstawowym przeznaczeniu. Test nie wypadł najlepiej. Dziś opowiem Wam o bardziej zaawansowanym czajniku tej samej marki.

Pewnie jak wielu użytkowników tego typu czajników, na pomysł jego zakupu wpadłam, gdy w naszym domu pojawiło się niemowlę. Choć tak się złożyło, że każdy z moich synów korzystał z innego czajnika z regulacją temperatury. Przy pierwszym dziecku kupiłam czajnik Tefal Thermovision. Niestety, jeszcze w trakcie trwania gwarancji, czajnik zepsuł się nieodwracalnie. Na szczęście otrzymałam zwrot pieniędzy. Tamten wybór nie był do końca udany również z innego powodu – temperatura 50°C była zbyt wysoka do przygotowywania modyfikowanego mleka.

Przy starszym synku wiedziałam już, że zależy mi na temperaturze 40°C. Ostatecznie wybór padł na czajnik PHILIPS HD9384. I po 17 miesiącach użytkowania muszę przyznać, że to była bardzo dobra decyzja. Aktualnie moje dzieci piją już zwykłe mleko, ale my bardzo lubimy herbaty: białą i zieloną, do nich również czajnik świetnie się nadaje.

Zacznijmy od jego parametrów:

  • pojemność: 1,7 litra,
  • moc: 2400 W,
  • grzałka: płaska płytowa,
  • kolor: ciemny grafit (według niektórych specyfikacji jest to kolor czarny, co wzbudzało rozczarowanie klientów – w rzeczywistości wygląda jak trochę wyblakła czerń, tym bardziej, że jest matowy),
  • filtr,
  • obrotowa podstawa,
  • wskaźnik poziomu wody,
  • sygnał dźwiękowy,
  • 5 ustawień temperatury: 40°C, 80°C, 90°C, 95°C, 100°C,
  • funkcja utrzymywania ciepła,
  • automatyczny wyłącznik po zagotowaniu wody,
  • automatyczny wyłącznik przy zdejmowaniu z podstawy,
  • zabezpieczenie przed włączeniem czajnika bez wody.

Dlaczego tak bardzo lubię ten czajnik? Powodów jest naprawdę sporo!

zaletyZalety:

  • temperatura 40°C – idealna do mleka modyfikowanego, ale także wtedy, gdy chcemy mieć ciepłą, a nie gorącą wodę,
  • temperatura 80°C, którą wykorzystuję do zielonej herbaty oraz do rozprowadzenia naturalnego kakao*,
  • temperatura 95°C, która podobno najlepiej nadaje się do czarnej herbaty,
  • funkcja utrzymywania temperatury – ja akurat z niej nie korzystam,
  • możliwość zmiany temperatury w trakcie podgrzewania (oczywiście o ile woda jej jeszcze nie przekroczyła),
  • duża pojemność czajnika, zwykle zbyt duża na nasze potrzeby, ale odpowiednia przy gościach,
  • czajnik prawidłowo podgrzewa już 250 ml wody, czasem zdarza mi się zagotować nawet mniejszą ilość i nic mu się nie stało,
  • wyraźne choć subtelne podświetlenie przycisków z temperaturami,
  • wyraźny, ale nie męczący sygnał dźwiękowy po uzyskaniu żądanej temperatury,
  • czajnik się automatycznie wyłącza po podniesieniu go z podstawy,
  • zgrabny kształt, stosunkowo niewielki czajnik,
  • wygodna, obrotowa podstawa i łatwo dostępne przyciski,
  • wygodny uchwyt,
  • nienagrzewająca się obudowa,
  • mało widoczne ślady kurzu i kamienia na obudowie,
  • łatwy w utrzymaniu w czystości,
  • dzióbek, z którego dobrze nalewa się woda,
  • filtr można wyciągnąć i wyczyścić,
  • wygodny przycisk do otwierania pokrywki,
  • widoczny wskaźnik poziomu wody (widać na nim już bardzo małą ilość poniżej 250 ml),
  • lekki.

 

 

wadyWady:

  • brak temperatury 70°C , która bardziej pasowałaby mi do zielonej herbaty,
  • stosunkowo długo, dwuetapowo podgrzewa wodę do 40°C, ale podejrzewam, że to konieczne, żeby jej nie przegrzać,
  • krótki, „oszczędnościowy” kabel.

Jak patrzę na powyższe listy, to widzę, że nie potrzeba już komentarza 🙂 . Czajnik jest naprawdę dobry, a przede wszystkim użyteczny, nadaje się do bardzo różnych napojów, a przy tym jest super wygodny. Niech świadczy o tym fakt, że musiałam się sporo zastanowić, co Wam o nim napisać – ja po prostu go nie zauważam, choć korzystam kilka razy dziennie. A to znaczy, że nic mnie w nim nie denerwuje, nie przeszkadza, nad niczym nie muszę myśleć. Po prostu spełnia wszystkie swoje funkcje. I takie sprzęty lubię najbardziej 🙂

Czy warto kupić czajnik z ustawieniem temperatury? Jeśli macie w domu niemowlę lub dość często pijecie zieloną lub białą herbatę, zdecydowanie tak. I jak najbardziej warto wybrać właśnie ten model: PHILIPS HD9384. O ile oczywiście dość wysoka cena nie jest dla Was przeszkodą. Jeśli potrzebujecie czajnika wyłącznie do zagotowywania wody – nie ma sensu przepłacać za funkcje, których nie będziecie wykorzystywać.

Cena: Czajnik PHILIPS HD9384 kosztuje ponad 300 zł (sprawdź aktualną cenę).

Czajnik PHILIPS HD9384 oceniam na 5 gwiazdek star5

Może komuś przyda się mój sposób na naturalne kakao bez gotowania:

  • podgrzewam wodę do 80°C (po dłuższych poszukiwaniach uznałam, że 100°C może działać niekorzystnie, a zbyt niska temperatura nie pozwoli wystarczająco wymieszać kakao),
  • zalewam łyżeczkę kakao odrobiną wody (pewnie jakieś 30ml) i dokładnie mieszam,
  • uzupełniam zimnym mlekiem,
  • chwilę podgrzewam w mikrofali (tylko na tyle, żeby rozpuścić miód, wyższa temperatura niszczy składniki miodu),
  • dodaję pół łyżeczki miodu (lubimy mało słodkie kakao, można dodać więcej miodu). Oczywiście zamiast wody z czajnika można podgrzać w mikrofali odrobinę mleka, trzeba tylko przetestować, jak długo podgrzewać, aby było odpowiednio gorące.

Podsumowanie
Data oceny
Produkt
Czajnik PHILIPS HD9384
Ocena
51star1star1star1star1star
Tagi: , , ,
Subskrybuj mój kanał na YouTube



7 komentarzy

  1. Takie czajniki to jedne z najciekawszych rozwiązań AGD. Sam widziałem czajnik z wbudowanym…zaparzaczem i opcją ustawienia temperatury a więc można od razu zaparzyć zgodnie ze sztuką zieloną herbatę. Swoją drogą, podziwiam Cię za to, że chce Ci się testować te sprzęty! Super!

    Post a Reply
  2. Czy sprawdzała Pani rzeczywista wartość temperatury? Niestety 40stopni gdy jest dużo wody podgrzewa tylko do 34-35 stopni, a to zdecydowanie za mało jeśli chodzi o podgrzanie wody do mleka dziecka..

    Post a Reply
    • Sprawdzałam kiedyś termometrem bezdotykowym (choć nie do końca mu wierzę ;)), dziś sprawdziłam jeszcze raz i rzeczywiście wyszło 35 stopni. Moim zdaniem to dobra temperatura do rozpuszczenia mleka dla dziecka. Przy Bebiko przynajmniej świetnie się sprawdzała. Kiedyś miałam model podgrzewający do 50 stopni i woda wydawała mi się zbyt ciepła. A może po prostu przy pierwszym dziecku byłam zbyt przewrażliwiona 😉

      Post a Reply
  3. Czytam nie wiem już, którą z rzędu recenzję czajnika z regulacją temperatury i nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na podstawowe pytanie – czy ten czajnik potrafi zagotować wodę a następnie utrzymywać jej temperaturę na żądanym poziomie?
    To tak podstawowe pytanie, że nie wiem czy ja jestem z innej planety? Po co mi czajnik, który podgrzewa niegotowaną wodę do żądanej temperatury?? Wiem, że woda z kranu nadaje się do picia. Jednak stałe picie niegotowanej wody to niekoniecznie dobry pomysł. Zresztą może pochodzić z różnych źródeł; np. własnej studnie.
    Podstawowa funkcja czajnika to zagotowanie wody. Ustawianie temperatury przed lub po to dodatek; bardzo przydatny do pażenia różnych herbat.
    Gdzieś przeczytałem, że Philco PHWK2000 ma tę PODSTAWOWĄ funkcję, czyli zagotowanie wody i potem utrzymanie temperatury.
    Czy ten też to potrafi?

    Post a Reply
    • Minął prawie rok, ale muszę to Panu napisać – chyba jesteśmy z tej samej-innej planety. Też nigdzie nie mogę się dowiedzieć tej podstawowej informacji 😉

      Post a Reply
  4. probelm jest taki ze ja mająć termometr do wody – wiem, że gdy woda wrze i wleje sie ją do kubka – momentalnie traci swoja temperature. Wiec jezeli chcecie 70 st na zielona to jak wlejecie szybko bedzie 60 i mnmiej. Moze lpeiej kupic termometr do wody

    Post a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *