Klimatyzator przenośny – z czym to się je? Test klimatyzatora mobilnego Eberg CODO C26HD – moje opinie


Obawiam się, że się starzeję. To znaczy na pewno się starzeję, po prostu ostatnio dołączyła do tego obawa 😉 . Natomiast upływ lat zauważam na podstawie zaskakujących objawów. Figura nadal OK, ze skórą dramatu jeszcze nie ma, nawet dzieci wciąż małe 😀 W ostatnich latach zrobiłam się jednak jakaś bardziej wrażliwa. Przeszkadza mi hałas i głupoty w TV. Szybko się męczę, jeszcze szybciej nudzę. Unikam byle jakiego jedzenia, bo mi po prostu organizm nie trawi. No i muszę spać 8 godzin, bo inaczej jestem do niczego 🙂 . Nawet życiowe decyzje podejmuję inaczej. Znajomy w podobnym wieku podsumował to tak: Wciąż jeszcze nie wiem, czego chcę, ale już wiem, czego nie chcę. W punkt 🙂 I zgodnie z tą sentencją w tym sezonie odkryłam, że wcale nie lubię upałów. Co roku siadałam na leżaku, żeby choć trochę złapać słońca. W tym roku odpuszczam. W domu jest mi dużo przyjemniej, a na tarasie siedzę tylko w cieniu.

Kiedy dostałam propozycję testu klimatyzatora, miałam wątpliwości, czy to w ogóle sprzęt dla mnie. W salonie mamy nawet klimatyzator naścienny, z którego prawie nie korzystamy. Klimatyzator przenośny Eberg postawiłam w sypialni. Choć upały ostatnio odpuściły, to wieczorami słońce lubi przygrzać tę stronę domu – okna wychodzą na zachód. Okazuje się, że to naprawdę fajne uczucie położyć się spać w przyjemnym chłodzie 🙂 . Coraz bardziej doceniam wszelkie udogodnienia, które choć trochę poprawiają mój życiowy komfort. Zrobiłam się taka wygodna i musi mi być w sam raz 🙂 . Również w kwestii temperatury: nie za dużo i nie za mało.

Zanim zrecenzuję Wam ten konkretny model, opowiem trochę, jak w ogóle korzysta się z klimatyzatora przenośnego. Dla mnie to była zupełna nowość.

Czym różni się klimatyzator przenośny od naściennego?

  • możemy kupić go na własną rękę – w przypadku klasycznych tzw. splitów, konieczne jest zamówienie klimatyzatora w autoryzowanym serwisie razem z usługą montażu,
  • nie trzeba wiercić otworów w ścianie – rurę wylotową prowadzimy przez uchylone lub otwarte okno,
  • klimatyzatory przenośne są znacznie tańsze niż te naścienne.

Kupując taki klimatyzator musicie przede wszystkim zwrócić uwagę na jego moc. Najprostszy przelicznik: 1 kW wystarczy na maksymalnie 10 m² powierzchni. Ja testowałam model o mocy 2,6 kW w pomieszczeniu o powierzchni ok 15 m². Oczywiście musimy wygospodarować dla niego miejsce dość blisko okna. Testowany przeze mnie model ma przewód wyrzutowy rozciągający się aż do 150 cm, ale im mniej go rozciągniemy, tym lepiej 🙂 . Pamiętajcie, że lepiej, aby przewód ten był ustawiony możliwie poziomo. Wokół klimatyzatora warto zostawić ok 50 cm miejsca, żeby pracował najwydajniej. Zdecydowanie warto skorzystać z systemu ClimaLock, czyli uszczelnienia okna, wtedy klimatyzator pracuje naprawdę efektywnie. Moim zdaniem takie uszczelnienie w polskich warunkach jest po prostu konieczne. No chyba że macie „amerykańskie” okna typu przesuwnego (góra-dół lub lewo-prawo), wtedy wystarczy panel maskujący dostępny w zestawie. Piszę o tym wszystkim, bo wiem sama po sobie, że laik może mieć wątpliwości, jak z takiego urządzenia się korzysta 🙂 .

Recenzja klimatyzatora przenośnego Eberg CODO C26HD

Myślę, że jako nowicjusz w dziedzinie klimatyzacji mobilnej, miałam spore szczęście, że trafiłam na ten właśnie model. Jest to jeden z prostszych modeli do stosunkowo niedużych pomieszczeń. Jednak sprawia wrażenie urządzenia wysokiej klasy.

Dane techniczne:

  • moc chłodzenia: 2,63 kW
  • masa: 28 kg
  • wymiary: 400 mm x 367 mm x 800 mm
  • głośność: 65 dB
  • klasa energetyczna: A
  • przepływ nominalny: 400 m³/h
  • max pobór mocy – chłodzenie: 1010 W
  • czynnik chłodniczy: R410A
  • moc grzania 2,34 kW
  • max pobór mocy – grzanie 900 W

Co otrzymujemy w zestawie?

  • klimatyzator,
  • kanał wyrzutowy + łącznik,
  • panel maskujący + łącznik,
  • pilot zdalnego sterowania.

Testy temperatury z użyciem klimatyzatora Eberg

Moje testy wyglądały zwykle tak, że włączałam urządzenie około godziny 18 (gdy w sypialni było najcieplej) i pozostawiałam go na godzinę lub dwie. Na potrzeby tego artykułu zapisywałam sobie temperaturę panującą w pokoju. Termometr umieszczony był z dala od światła słonecznego i z dala od klimatyzatora (ok 3 metry), więc dawał możliwie obiektywne wyniki. Przykładowo:

  • O godzinie 18:45 włączyłam urządzenie w trybie Low (wolne obroty) przy temperaturze pomieszczenia 24,9°C (docelowo ustawiłam na klimatyzatorze temperaturę 18°C). Po godzinie temperatura spadła o 1°C (do 23,9°C), po następnej godzinie o kolejny 1°C (do 22,9°C).
  • O godzinie 18:50 włączyłam urządzenie w trybie Mid (średnie obroty) przy temperaturze pomieszczenia 26,3°C (docelowo ustawiłam na klimatyzatorze temperaturę 18°C). Po godzinie temperatura spadła o 2,1°C (do 24,2°C), po następnej godzinie, już w trybie Low, o 0,9°C (do 23,4°C).
  • W cieplejszy dzień wypróbowałam go także przed południem. O godzinie 10:30 włączyłam urządzenie w trybie High (wysokie obroty) przy temperaturze pomieszczenia 24,9°C (docelowo ustawiłam na klimatyzatorze temperaturę 16°C, czyli najniższą możliwą). Po godzinie temperatura spadła o 1,7°C (do 23,2°C), po następnej godzinie o kolejne 0,5°C (do 22,7°C). Trzeba pamiętać, że w tym czasie temperatura na zewnątrz rosła, więc faktycznie spadek przez te 2 godziny był większy niż te 2,2°C.

Podsumowując: przy umiarkowanych temperaturach letnich klimatyzator ochłodził pomieszczenie o 2°C-3°C w ciągu 2 godzin. Ktoś może uznać, że nie są to znaczne spadki, jednak powiem Wam, że odczuwalna różnica była duża. A szczególnie wtedy, gdy wyszłam na zwykle chłodniejszy korytarz i uderzyło mnie gorące powietrze. Warto wspomnieć, że, tak jak pisałam wcześniej, przewód powinien być ustawiony w miarę poziomo, wtedy wydajność klimatyzatora jest największa. U nas nie było to niestety możliwe, co zapewne wpłynęło nieco na uzyskane rezultaty chłodzenia.

Chociaż to tryb High jest najbardziej skuteczny, to moje testy przekonały mnie do używania opcji Mid i Low – są cichsze, powietrze porusza się mniej dynamicznie, a efekt jest zupełnie wystarczający. Oczywiście gdybym walczyła z temperaturą 35°C, miałabym pewnie odmienne zdanie.

Na filmie możecie jeszcze zobaczyć, jaka jest temperatura wnętrza pracującego klimatyzatora.

Poza samą skutecznością chłodzenia powietrza, zwróciłam uwagę na kierunek wylotu powietrza. To urządzenie „wydmuchuje” chłodne powietrze do góry, a nie w bok. To naprawdę duża zaleta, szczególnie w kontekście mojego komfortu 😉 . Nie lubię, jak jest mi zbyt gorąco, ale nie lubię też marznąć, a ciąg zimnego powietrza to duża szansa na złapanie przeziębienia w czasie lata :/ . W tym przypadku, o ile nie stoimy bezpośrednio nad klimatyzatorem, nie czujemy, że na nas wieje. Bardzo rozsądne rozwiązanie.

Zalety klimatyzatora Eberg CODO C26HD:

  • tak jak pisałam wyżej o modelach przenośnych: możemy sami go kupić i samodzielnie zamontować, nie musimy też kuć w ścianach 😉 ,
  • bardzo elegancki design: biały z czarnymi elementami,
  • panel sterujący: wygodny, czytelny, umieszczony na górze obudowy,
  • skutecznie chłodzi pomieszczenie o powierzchni ok 15 m²,
  • poza funkcją chłodzenia, ma także funkcję wentylacji, a nawet ogrzewania, więc w zasadzie może służyć cały rok,
  • jeśli chcemy wykorzystywać go wyłącznie jako klimatyzator, to możemy go po sezonie schować,
  • mamy timer, dzięki któremu urządzenie samoistnie wyłączy się po ustawionym czasie (zakres od 1 do 24 godzin),
  • możemy ustawić opcję samoistnego poruszania się wewnętrznych żaluzji w lewo i prawo, żeby intensywniej poruszać powietrzem,
  • wylot powietrza jest na górze urządzenia, dlatego nie mamy poczucia, że wieje bezpośrednio na nas, dodatkowo możemy ręcznie ustawić jeszcze poziome żaluzje,
  • pilot w zestawie,
  • ma kółka, żeby wygodniej było go przemieszczać,
  • podobno jest cichy jak na klimatyzator – mi brak porównania 🙂

Wady klimatyzatora Eberg CODO C26HD:

  • jak to klimatyzator, zajmuje trochę miejsca w pokoju,
  • nie jest bardzo ciężki, ale przy jego gabarytach nie będzie Wam się raczej chciało przenosić go z pokoju do pokoju 2 razy dziennie 🙂 ,
  • w przypadku mojego okna po zainstalowaniu ClimaLocka zamknięcie okna jest utrudnione, ja dla ułatwienia rozszczelniam je zamiast całkowicie zamykać.

Podsumowanie:

Klimatyzator Eberg CODO C26HD to skuteczne urządzenie z wyższej półki za rozsądną cenę. Jeśli upały Wam dokuczają, a nie chcecie robić rewolucji związanej z montażem, to warto zainwestować w taki sprzęt. Moim zdaniem jest on zupełnie wystarczający jak na domowe potrzeby. Gdyby jednak interesowały Was bardziej „ambitne” modele, to możecie sprawdzić jeszcze YODA Y30HD Eberg, który możemy postawić na zewnątrz (np. na balkonie), a on wdmuchuje zimne powietrze do pokoju. A do większych pomieszczeń sprawdzi się QUBO Q40HD Eberg.

Klimatyzator Eberg CODO C26HD możecie kupić w sklepie wantylacja24.pl.

Klimatyzator Eberg CODO C26HD oceniam na 4,5 gwiazdki

Wpis powstał we współpracy ze sklepem wentylacja24.pl

Tagi: , ,
Subskrybuj mój kanał na YouTube



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest

Share This